Kajakiem po Odrze

Kajakiem po Odrze, pływa się całkiem dobrze. I właściwie tyle wystarczyłoby napisać, gdyby nie to, że po większości rzekach jednak pływać się tym środkiem transportu nie da, szczególnie zaś nie jest to popularne hobby w większych miastach. Inaczej jest we Wrocławiu, gdzie Odra odzyskuje swe dawne znaczenie. W miejscu gdzie przed wojną mieściła się zatoka kajakowa, powstała Zatoka Gondoli, miejsce w którym można wypożyczyć sprzęt do pływania po Odrze - kajaki oraz łódki.

wroclaw.jpg

W sezonie, czyli od 1 kwietnia do 30 października za zaledwie 8 złotych można spędzić godzinę pływając kajakiem po wyznaczonej trasie na Odrze. Jeśli ktoś woli łódkę i romantyczną atmosferę, wtedy cena zmienia się w 20 zł za godzinę.

kajaki.jpg

Odra to piękna rzeka, chociaż oczywiście momentami może być niebezpieczna, jednak gdy wybrałam się na kajaki z moim chłopakiem, woda była bardzo spokojna i obyło się bez problemów. Na kilka rzeczy jednak trzeba było uważać. Na przykład na statki wycieczkowe czy innych kajakarzy ( sportowych) jak również na nieznośnych wędkarzy, którzy nie wiadomo dlaczego łowią ryby w brudnej Odrze. Poza tym wyrzucają żyłki niemalże na połowę rzeki i mają pretensje, że się tych niewidzialnych nici nie widzi. No trudno, trzeba się do takich niedogodności przygotować i spokojnie pływać oglądają przepiękne widoki. Wrocław z poziomu Odry wygląda naprawdę pięknie.  Połowa miasta to zabytki, druga to nowoczesne budynki, a wszystko to można obserwować pływając kajakiem po Odrze.

kajakii.jpg

Dla zainteresowanych tak przyjemnym sposobem na spędzenie wolnego czasu we Wrocławiu podaje namiary na Zatokę Gondoli:  ul. Purkyniego,  pomiędzy Muzeum Narodowym i Wzgórzem Polskim w miejscu ujścia dawnej Fosy Miejskiej do Odry.

Czytaj komentarze [4] »

Wycieczek czas - Rudawski Park Krajobrazowy

Uwielbiam podróże, wycieczki, piesze wyprawy i ogólnie używanie swoich nóg, jako środka transportu. Pogoda zaczęła w końcu dopisywać i naturalnym zjawiskiem w mojej rodzinie jest wychodzenie z domu w celu zwiedzania bliższej i dalszej okolicy. Tym razem wybór padł, zupełnie zresztą przypadkowo, gdyż kierowaliśmy się jedynie własnym widzimisię, na Antonówkę przy Rudawskim Parku Krajobrazowym. Antonówka znana jest z tego, iż w trakcie II Wojny Światowej znajdowała się tutaj fabryka amunicji. Po wojnie fabryka produkująca m.in amunicję artyleryjską i strzelecką, została utajniona przez Rosjan. Prawdopodobnie pod ziemią znajdują się ukryte sztolnie, zalane wodą i nieodkryte, jednak nie spotkaliśmy się ani z tajemniczymi wejściami czy niewypałami (które się podobno mogą w leśnych ostępach jeszcze znaleźć).

sarna.jpg

Spotkaliśmy natomiast coś żywszego i chociaż z widocznymi ranami i cierpieniem w oczach, bardzo przyjaznego - może nawet za bardzo. Mała sarenka, oczywiście o sarnim spojrzeniu, chciała się z nami zaprzyjaźnić lub nas zjeść (nie jestem do końca pewna, co miała na myśli), ale za to wystraszyła mnie niczym olbrzymi niedźwiedź, co zresztą zostało uwiecznione na filmie, którego nie mam zamiaru pokazywać.

kwiat.jpg

Wycieczka była spokojna, jak zwykle okraszona bardzo dobrym posiłkiem i napitkiem, uwieczniona na kilkudziesięciu zdjęciach wykonanych przeze mnie i na taśmie filmowej. Kwiaty, leśna zwierzyna, piękne krajobrazy, ciepłe podmuchy wiatru, miłe towarzystwo - czego chcieć więcej na niedzielnej wycieczce po Sudetach.

widok.jpg

Wszystkich, którym nie udało się jeszcze zawitać na Dolny Śląsk zapraszam do odwiedzania tego pełnego tajemnic miejsca, jeszcze jest wiele do obejrzenia i odkrycia.

Dodaj komentarz »